Korg na targach NAMM 2019 przedstawił nową wersję Minilogue o oznaczeniu XD, czyli analogowy, polifoniczny syntezator 4 głosowy z 37 klawiszami (Slim-key), miejsce na 500 presetów (200 przygotowanych przez producenta, 300 wolnych dla użytkownika), 16-krokowy polifoniczny sekwencer, efekty bliźniacze jak w modelu Prologue…

Miałem przyjemność bawić się poprzednikiem i młodszym bratem (Monologue). Bardzo przyjemny i spełniający swoje zadanie klawisz, fajna rzeczą jest mały wyświetlacz, który został i tu również zastosowany. Jest to przyjemne rozwiązanie, kiedy podczas pracy widzisz jak kształtuje się fala. 🙂

Rozwiązanie z sekwencerem zostało zmienione, a raczej zapożyczone z młodszego kuzyna Korga Monologue, co jest bardzo dobrą decyzją. Minilogue XD zyskał także więcej wejść i wyjść m.in. CV a także joystick pracujący w obu osiach X i Y. Rozwiązanie, które zasługuje na największą uwagę, to zmieniony silnik oraz 3 oscylator z przebiegami, które możemy dowolnie kreować lub wgrywać.

Spotkałem się z opinia, że Korg Monologue brzmi metalicznie i bez szału. Lecz powiedzmy sobie szczerze; te synthy robią, to co mają robić; dają przyjemność z zabawy filtrami, kręcenia gałami i nie kosztują milionów “eurogąbek”, a co najważniejsze można na nim grać akordy. 😉 Na plus zasługuje także wygląd. Czarna metalowa obudowa z drewnopodobną tylną klapką, gdzie umieszczone są rozmaite wejścia i wyjścia wygląda elegancko i robi robotę.

Dla użytkownika, który zaczyna przygodę z powiedzmy “budżetowym sprzętem”, jest to na pewno ciekawa propozycja. Ja nie omieszkam przejść koło niego obojętnie.

Pełna specyfikacja:
https://www.korg.com/us/products/synthesizers/minilogue_xd/specifications.php